Jeździectwo Naturalne Bez Tajemnic
Hippika - Natural Horsemanship
Artykuły / Imprinting u koni na wolności
Imprinting u koni na wolności

Zewsząd docierają do nas informacje o prowadzonych imprintingach. Kasia Majewska hodująca hucuły radzi na temat przeprowadzenia imprintingu na wolności. Wspaniale się czyta i słucha ludzi nie dyskutujących już "czy imprintingować" ale "jak?"

 

 

 

IMPRINTING U KONI NA WOLNOŚCI

Zjawisko imprintingu jest coraz bardziej znane i niektórzy zastanawiają się czy imprinting można przeprowadzić u koni żyjących w stadzie na wolności.

Istnieje stadnina koni, w której konie utrzymywane są w naturalnych warunkach i równocześnie wykorzystuje się technikę imprintingu do wczesnego treningu źrebiąt (jako jedną z metod naturalnych). Są to konie huculskie, rasa która jako jedna z niewielu zachowała swoje prymitywne cechy budowy i charakteru pozwalające przeżyć w trudnych warunkach. W przypadku hucułów najważniejszym czynnikiem wpływającym na ukształtowanie tej rasy był surowy górski klimat. Dzięki temu obecnie również można te konie utrzymywać w systemie tabunowym bezstajennym, czyli klacze wraz z ogierem i źrebakami cały rok (dzień i noc) przebywają na pastwiskach.

Tak jak wśród stad dzikich koni do przeżycia potrzebne im są obszerne pastwiska, dostęp do naturalnych zbiorników wo20-letnia klacz Wadera, przewodniczka stada w SKH „Skarbiec”dnych (strumienie, stawy, rzeki itp.), fragmenty lasu lub zadrzewienia dające cień i schronienie w wietrzne dni. Występuje jednak niewielka ingerencja człowieka, czyli konie są zimą dokarmiane sianem  (podobnie jak dzikie zwierzęta leśne dokarmiane przez leśników) oraz wtedy gdy lód na stawie jest zbyt gruby aby mogły rozbić go kopytem wówczas tworzy się przeręble. Oprócz dostępu do pokarmu, aby przetrwać w naturze konie muszą łączyć się w grupy do kilkunastu dorosłych koni, tworząc stada, które poprzez swoje wewnętrzne struktury zapewniają bezpieczeństwo, a przewodzi im najstarsza klacz. 

 

Klacze źrebią się w warunkPierwsze chwile po narodzeniuach naturalnych na pastwiskach w obecności reszty stada (tak jak u dzikich koni) a źrebię w ciągu 10-15 minut po narodzinach staje na nogi i jest gotowe podążać za stadem. Tak więc od momentu narodzin mamy 10-15 minut na najdogodniejsze przeprowadzenie imprintingu zanim źrebak stanie na nogi. W przypadku innych ras koni utrzymywanych w warunkach stajennych jest to znacznie dłuższy okres czasu. 

W ciągu tych pierwszych 15 minut od narodzin następuje przyjęcie źrebaka do stada, czyli każdy koń podchodzi obwąchać nowego członka. Klacz alfa jest zawsze w pobliżu gotowa pomóc źrebiącej się matce. Ze względu na panującą w stadzie hierarchię, człowiek wchodząc do stada musi stać się jego członkiem i zająć najwyższą pozycję w stadzie. Taka pozycja człowieka w stadzie daje pewność że nie zostanie on przegoniony przez konia, który jest  wyżej w hierarchii.  Źrebak huculski już po ok. 15 minutach od narodzin staje na nogi

W żadnym wypadku nie powinno się oddzielać klaczy tuż przed wyźrebieniem, ani z nowonarodzonym źrebakiem, ponieważ jest to zbyt duża ingerencja człowieka powodująca utratę poczucia bezpieczeństwa, jakie daje stado. Ponowne wprowadzenie klaczy do stada jest niebezpieczne dla niej i dla źrebaka, gdyż powoduje od nowa ustalanie hierarchii a także ogier często traktuje to jako samowolne oddalenie się klaczy od stada za co dostaje ona reprymendę.

Dodatkowym utrudnieniem dla przeprowadzenia imprintingu u koni na wolności jest podążanie źrebaka za matką po dużej przestrzeni pastwiska, po której porusza się reszta stada.

Również nie wolno przytrzymywać klaczy z nowonarodzonym źrebięciem na kantarze i uwiązie, ponieważ jest to dla niej bardzo stresująca sytuacja. Mianowicie w rozumieniu konia w razie niebezpieczeństwa uniemożliwiamy jej ucieczkę oraz odbieramy możliwość zasłonięcia źrebięcia przed zagrożeniem, co dla zwierzęcia roślinożernego-uciekającego jakim jest koń stanowi zagrożenie życia.

Ze strony człowieka niezbędne jest ogromne wyczucie czasu i okoliczności, czyli tego co robi w danym momencie stado i jakie są interakcje między poszczególnymi końmi. Konie muszą być spokojne, stado nie może nigdzie podążać, powinien to być okres spoczynku kiedy większość osobników śpi lub drzemie.

Aby prawidłowo wykorzystać technikę imprintingu konieczna jest wystarczająca ilość czasu, aby dokończyć proces utrwalania pożądanej reakcji na dany bodziec. Istnieje bowiem olbrzymie niebezpieczeństwo nieskończenia procesu imprintingowania na dany bodziec i wówczas źrebak zapamiętuje nieprawidłową reakcję na całe życie.

Kilkugodzinny źrebak ufnie akceptuje dotyk na całym ciele

Czyli na przykład zamiast przyzwyczaić go do akceptowania dotyku szeleszczącą folią na całym ciele, źrebak zapamięta (wdrukuje sobie w pamięć) że przed takim bodźcem należy uciekać, albo zamiast lekko podawać nogę i akceptować pukanie i pocieranie  kopyta, możemy nieumyślnie utrwalić mu odruch kopania jako reakcję na powyższy bodziec. Bardzo niebezpieczne w tym przypadkuCałe stado musi być przyzwyczajone do bodźców, którymi będziemy oddziaływać na źrebaka jest to że w ciągu pierwszych kilkunastu godzin od momentu narodzin koń zapamiętuje wszystko na całe życie.

Kolejnym niezbędnym warunkiem do przeprowadzenia imprintingu u koni na wolności jest przyzwyczajenie stada do przeróżnych bodźców (przedmiotów), z którymi będziemy pracować ze  źrebakiem. Zarówno matka nowonarodzonego źrebaka jak reszta stada muszą ze stoickim spokojem akceptować wszystkie nasze zachowania i dziwne rzeczy, których chcemy użyć przy imprintingu źrebięcia, które widząc spokój u reszty koni szybciej akceptuje to, co się wokół niego robi.

Podsumowując, u koni żyjących na wolności znacznie trudniej przeprowadza się technikę imprintingu u źrebiąt. Mamy mocno ograniczony czas oraz ilość przedmiotów, które możemy pokazać źrebakowi. Do tego istnieje wielkie niebezpieczeństwo nieukończenia treningu i „zepsucia” konia, dlatego osoba pracująca w ten sposób powinna wykazać się dużą wiedzą o zachowaniach koni oraz ostrożnością, aby nie popełnić błędów i zachować bezpieczeństwo swoje i nowonarodzonych źrebiąt.

 

Katarzyna Majewska

Stadnina Koni Huculskich „Skarbiec”

www.huculskarbiec.com

 

Zdjęcia ze zbiorów Stadniny Koni Huculskich „Skarbiec”



powrót
Mimo tysięcy lat udomowiania koń jest wciąż uciekającym zwierzęciem roślinożernym, a człowiek, mimo tysięcy lat rozwoju cywilizacji jest wciąż myśliwym - drapieżnikiem.

Philip Nye

Artykuły
Imprinting u koni na wolności