Jeździectwo Naturalne Bez Tajemnic
Hippika - Natural Horsemanship
Artykuły / Koń w butach czyli tajemnice kopyta - cz. 1
Koń w butach czyli tajemnice kopyta - cz. 1

Koń w butach czyli tajemnice kopyta.

Część I

opracowanie: Aldona Kozłowska

konsultacja: Andrzej Makacewicz, Janusz Okoński

 

Kopyto – prawdziwy cud natury. Maleńka konstrukcja podtrzymująca olbrzymią w stosunku do siebie masę - i to w ruchu. Czy zastanawialiście się kiedykolwiek jak to „maleństwo” daje sobie z tym radę? I co możemy zrobić, aby zapewnić mu optymalne warunki funkcjonowania?

 

Kopyto to najlepszy w 100% naturalny system amortyzacji wstrząsów - jego budowa nie przestaje zadziwiać i zachwycać naukowców, a także inspirować inżynierów.

Kiedy noga konia opada na ziemię, kopyto zostaje uwięzione pomiędzy masą konia a podłożem. Ściany kopyta się rozszerzają (nawet do 10mm na boki) a podeszwa rozpłaszcza. Rozpłaszczająca się podeszwa amortyzuje nacisk kości kopytowej na podłoże. Dzięki temu wstrząsy wywołane uderzeniem o podłoże nie są przenoszone dalej w górę kończyny – zostają wytłumione przez elastyczne właściwości kopyta. Z kolei nacisk podłoża na strzałkę wspomaga krążenie w całym organizmie – pracujące strzałki działają jak dodatkowa obok serca pompa. Zdrowy przepływ krwi zapewnia prawidłową dystrybucję składników odżywczych, co pomaga zapobiegać urazom a także ułatwia ich gojenie. Ale nie tylko – krew w kopycie ma także inne ważne funkcje do spełnienia – o nich dalej w tekście. Natomiast ograniczony krwioobieg powoduje degenerację tkanek. Zdrowe kopyta wpływają pozytywnie na ogólne zdrowie konia, jego wygodę a także długowieczność. Nic dziwnego, że „bez zdrowych kopyt nie ma konia”.


Czy zatem jesteśmy w stanie zaoferować końskim nogom lepszą ochronę niż wymyśliła to natura?

Wiele osób uważa, że chociaż pozwolenie koniom na chodzenie boso samo w sobie jest jak najbardziej pożądane, to jednak nie w ich przypadku. Dlaczego? Najczęściej z jednego poniższych powodów:

- koń ma kiepskie kopyta

- koń jest jeżdżony po kamienistym terenie

- koń bierze udział w zawodach.

Wymienione powody uzasadniają w mniemaniu tych osób konieczność chronienia kopyt podkowami. Jednak patrząc na efekty bosej rehabilitacji należy uznać, że jest wręcz przeciwnie. Nie ma lepszego lekarstwa na słabe kopyta niż pozostawienie konia bosego zapewniając mu prawidłowe rozczyszczanie.

Podwaliny pod podejście „boso - jak chciała natura” położyło ponad 20 lat temu dwóch podkuwaczy: Jamie Jackson oraz Gene Ovnicek. Obydwaj – zupełnie niezależnie - studiowali w latach osiemdziesiątych kopyta dzikich mustangów wierząc, że mogą one im podpowiedzieć jak dbać o kopyta udomowionych koni.

Byli zaskoczeni twardością i wytrzymałością kopyt mustangów, które przecież biegają najczęściej po skalistych terenach. Zauważyli również, że kulawizny są rzadko wśród nich spotykane, a jeśli występują to są zwykle wynikiem urazu a nie choroby kopyta.

Okazało się, że podeszwy mustangów są mocno stwardniałe. Badania Ovnicek’a wykazały dodatkowo, iż mylnie - choć intuicyjnie - przyjmowaliśmy przez lata, że to ściany kopyta głównie podtrzymują ciężar konia. W rzeczywistości ciężar ten obarcza zarówno ściany kopyta, jak i podeszwy, ściany wsporowe oraz strzałkę. To w efekcie tej mylnej oceny tak długo trzymamy się tradycyjnego kucia.

czytaj cały artykuł

 

JNBT rekomenduje:

Cavallo - buty najnowszej generacji dla konia w naszym sklepie - do 10 lutego w promocyjnej cenie  

Piękno Kopyta - naturalne (na bazie propolisu i miodu) produkty pilęgnacyjne oraz lecznicze do kopyt - do 10 lutego w promocyjnych cenach

Książki: Bez kopyt nie ma konia  oraz Zdrowe kopyta nie są przypadkiem   

 

Dlaczego bose konie? Posłuchaj Joe Camp'a:

 

 

 

  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



powrót
Nie da się pracować nad swoim wyczuciem, gdy jest się zbyt pochłoniętym ślepym podążaniem tylko za technikami.

Isobel Duncan

Artykuły
Koń w butach czyli tajemnice kopyta - cz. 1